Komusubi Wakatakakage zdobył drugi w karierze Puchar Cesarza, pokonując ōzekiego Kirishimę w dogrywce o mistrzostwo podczas ostatniego dnia Natsu Basho w tokijskim Ryōgoku Kokugikan. Obaj rikishi zakończyli turniej z bilansem 12-3, dlatego o yūshō musiała zdecydować dodatkowa walka.
Dla Wakatakakage to wielki powrót na szczyt po latach walki z kontuzją. Były sekiwake triumfował już wcześniej w marcu 2022 roku, jednak ciężki uraz kolana zepchnął go później aż do trzeciej dywizji makushita. Tym razem zawodnik z prefektury Fukushima przerwał marzenia Kirishimy o drugim z rzędu mistrzostwie i potwierdził, że ponownie należy do ścisłej czołówki.
Turniej od początku przebiegał w nietypowych okolicznościach. Z powodu kontuzji zabrakło obu yokozunów — Ōnosato i Hōshōryū — a także ōzekich Aonishikiego i Kotozakury. W efekcie głównymi kandydatami do tytułu pozostali Kirishima i Wakatakakage, którzy przed finałowym dniem prowadzili wspólnie z bilansem 11-3. Tuż za nimi znajdowała się grupa pięciu zawodników z wynikiem 10-4: Yoshinofuji, Hakunofuji, Kotoeiho, Ura i Fujiryūga.
Wakatakakage jako pierwszy z liderów pojawił się na dohyo i pewnie pokonał Fujiryūgę, eliminując grupę pościgową z walki o mistrzostwo. Kirishima odpowiedział zdecydowaną wygraną nad Urą, doprowadzając do bezpośredniego pojedynku o Puchar Cesarza.
Decydująca walka była wyrównana jedynie w pierwszej fazie. Po mocnym tachiai inicjatywę szybko przejął Wakatakakage, który przy kolejnym natarciu zepchnął Kirishimę poza słomiane bale i przypieczętował triumf.
– Kiedy doznałem kontuzji, ogromnie wspierała mnie rodzina. Dlatego bardzo się cieszę, że mogłem zdobyć ten tytuł właśnie przed nimi – powiedział po walce Wakatakakage. – Chciałem zachować koncentrację i trzymać się swojego planu. Najważniejsze było dla mnie to, żeby po wszystkim niczego nie żałować.
Dla Kirishimy końcówka basho okazała się wyjątkowo bolesna. Jeszcze dzień wcześniej samodzielnie prowadził w turnieju, jednak sensacyjna porażka z Hakunofujim otworzyła drogę rywalom. Mimo przegranego yūshō ōzeki pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie i według byłego ōzekiego Kaio, obecnie członka władz JSA Asakayamy, może w lipcowym turnieju w Nagoi rozpocząć starania o promocję do rangi yokozuny.
Hakunofuji i Yoshinofuji zakończyli basho z bilansem 11-4 i otrzymali nagrody Fighting Spirit. Kotoeiho, który jeszcze kilka dni wcześniej współprowadził w klasyfikacji, przegrał trzy ostatnie walki i zakończył turniej z wynikiem 10-5.
Udany debiut w randze sekiwake zanotowali także Kotoshōhō i Atamifuji — obaj zakończyli zawody bilansem 9-6.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja Kotozakury i Aonishikiego. Kotozakura wycofał się z turnieju z powodu problemów z plecami i zakończył basho z bilansem 3-9-3, przez co w Nagoi będzie kadoban ōzekim zagrożonym spadkiem. Z kolei ukraiński Aonishiki opuścił cały turniej i spadnie do rangi sekiwake, choć już w lipcu będzie mógł odzyskać status ōzeki, jeśli odniesie co najmniej dziesięć zwycięstw.
Japońskie Stowarzyszenie Sumo poinformowało również, że 13 i 14 czerwca odbędą się pokazowe występy sumo w Paryżu. Będzie to druga zagraniczna trasa federacji w ciągu dwóch lat po ubiegłorocznym tournée w Londynie.

