Asanoyama odzyskuje formę przed Haru Basho.

Asanoyama odzyskuje formę przed Haru Basho.

Maegashira Asanoyama intensyfikuje przygotowania do nadchodzącego turnieju Haru Basho, który rozpocznie się 8 marca w Osace. 5 marca 32-letni rikishi trenował w Takasago-beya w dzielnicy Chūō, koncentrując się na podstawowych elementach treningu: shiko, suriashi oraz butsukari-keiko.

Dla byłego Ozekiego będzie to dopiero drugi turniej w najwyższej dywizji po powrocie do makuuchi po poważnej kontuzji lewego kolana. Sam zawodnik podkreśla, że przygotowania przebiegają zgodnie z planem. „Po wyjazdowych treningach czuję przyjemne zmęczenie. Jeśli dobrze rozplanuję przygotowania, będę gotowy na pierwszy dzień turnieju” – powiedział.

W ramach przygotowań Asanoyama spędził dwa dni na degeiko w Sadogatake-beya w Matsubarze w prefekturze Osaka, gdzie trenował z Ozekim Kotokazurą. „Chciałem trenować z naprawdę silnym rywalem. Nie da się od razu odzyskać pełnego wyczucia walki, ale mam nadzieję, że wszystko zmierza w dobrym kierunku” – wyjaśnił.

1 marca Asanoyama skończył 32 lata. Wśród czterech sekitori z Takasago-beya jest najstarszy, jednak to właśnie on jako pierwszy pojawił się na dohyo, aby rozpocząć trening. Choć w ostatnich dniach pojawił się ból w lewej kostce i nie mógł zmierzyć się w sparingu z Yokozuną Hōshōryū, który odwiedził stajnię 4 marca, jego nastawienie pozostaje bardzo pozytywne.

Podczas styczniowego turnieju osiągnął bilans 9–6, który uznał za wynik poniżej oczekiwań. Dlatego przed Haru Basho podnosi sobie poprzeczkę znacznie wyżej. „Na spotkaniu z naszym klubem kibica powiedziałem wprost, że będę walczył o zwycięstwo w turnieju. Skoro już to powiedziałem, muszę dać z siebie wszystko” – dodał z uśmiechem.

Przed rozpoczęciem turnieju Asanoyama planuje jeszcze kilka dni spokojnych przygotowań w macierzystej stajni. Jego celem jest powrót do najwyższej formy i przypomnienie, że w przeszłości należał do ścisłej czołówki zawodowego sumo.