Ozeki gotowy na walkę o rangę Yokozuny.

Ozeki gotowy na walkę o rangę Yokozuny.

Ozeki Aonishiki, który podczas zbliżającego się turnieju Haru Basho będzie walczył o promocję do rangi Yokozuny, zakończył serię wyjazdowych treningów. 4 marca trenował w Arashio-beya w Sakai, gdzie stoczył siedem walk treningowych z czołowymi zawodnikami makuuchi – Sekiwake Kirishimą oraz Komusubi Wakamotoharu. Wszystkie pojedynki zakończył zwycięstwem.

Po zakończeniu treningu Aonishiki podsumował przygotowania spokojnym tonem: „Treningi przebiegały zgodnie z planem. Teraz pozostaje już tylko dobrze się przygotować.” Podczas keiko szczególnie wyróżniały się jego mocne ataki oparte na tsuppari i oshidashi, a także ofensywa prowadzona z niskiej pozycji z głową przy ciele przeciwnika. Trzej czołowi rikishi nie byli w stanie skutecznie przeciwstawić się jego presji w zwarciu. Sam Ozeki przyznał po treningu, że była to bardzo wartościowa sesja.

Zapytany o przebieg przygotowań do turnieju, zachował typowy dla siebie spokój: „Przygotowania przebiegają jak zawsze. To, co mam robić, pozostaje bez zmian.” Zainteresowanie nadchodzącym Haru Basho jest ogromne. W styczniowym turnieju Aonishiki dokonał historycznego wyczynu – jako nowy Ozeki zdobył drugi z rzędu tytuł turniejowy, stając się pierwszym od 89 lat zawodnikiem, który dokonał tego po awansie z rangi Sekiwake.

Jeśli w Osace zdoła sięgnąć po kolejny tytuł, może awansować na Yokozunę już po zaledwie dwóch turniejach w randze Ozeki. W erze powojennej dokonało tego tylko dwóch legendarnych rikishi – Futabayama i Terukuni. Mimo rosnącej presji i historycznej stawki turnieju 21-letni zawodnik z Ukrainy zachowuje spokój. Sam podkreśla, że jego obecna forma jest wynikiem wcześniejszych osiągnięć: „Dzisiejsza sytuacja wynika z wyników z poprzedniego turnieju.”

Przed rozpoczęciem Haru Basho Aonishiki planuje jeszcze kilka dni odpoczynku, a następnie ostatnie przygotowania w macierzystej Ajigawa-beya. Jak sam podkreśla, podejście do treningu pozostaje niezmienne. „Nic szczególnego się nie zmienia. Będę robił to samo co zawsze.” Na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju nie widać u młodego Ozekiego ani oznak presji, ani nadmiernych emocji. Wszystko wskazuje na to, że do najważniejszego turnieju w swojej dotychczasowej karierze podejdzie z typowym dla siebie spokojem.