Szósty dzień Haru Basho w Osace przyniósł kolejne niespodzianki i całkowicie otworzył walkę o Puchar Cesarza. Ozeki Aonishiki, który walczy o historyczny awans do rangi Yokozuny, poniósł już trzecią porażkę w turnieju. Ukrainiec przegrał z Maegashirą 3 Ōhō i jego sytuacja w walce o tytuł znacząco się skomplikowała.
Początek walki wyglądał dla Aonishikiego obiecująco – szybko złapał lewy uchwyt od środka na mawashi rywala. Ōhō zdołał jednak zablokować oba jego ramiona, całkowicie unieruchamiając górną część ciała Ozekiego. Następnie utrzymał kontrolę i wypchnął go z dohyo techniką kime-dashi, odnosząc cenne zwycięstwo. Dla Aonishikiego była to już trzecia porażka z zawodnikiem z niższej rangi w tym turnieju.
Po sześciu dniach nie ma już w turnieju niepokonanych rikishi. Do grupy liderów z bilansem 5–1 dołączył Yokozuna Hoshoryu, który pewnie pokonał Maegashirę 3 Hiradoumi. Po wyrównanym tachiai Mongolski Yokozuna utrzymał pozycję, a następnie potężnymi pchnięciami szybko wypchnął rywala z dohyo.
Wcześniejsi liderzy także stracili swoje perfekcyjne bilanse. Takayasu przegrał z Maegashirą 1 Wakatakakage. Były Ozeki dobrze rozpoczął pojedynek, łapiąc lewy uchwyt od zewnątrz, jednak rywal zdołał wypchnąć go do krawędzi dohyo i ostatecznie zakończył walkę efektownym rzutem uwatenage.
Pierwszej porażki doznał także Takanosho. Maegashira 4 został zaskoczony przez Kotoshoho, który po tachiai zrobił szybki unik w prawo, a następnie zakończył walkę techniką hatakikomi.
Problemy ma również Ozeki Kotozakura, który przegrał trzecią walkę z rzędu. W pojedynku z komusubi Atamifuji został wypchnięty z dohyo w zaledwie kilka sekund.
W czołówce utrzymał się natomiast Sekiwake Kirishima (5–1). Mimo słabego tachiai zdołał odwrócić losy pojedynku z Maegashirą 1 Yoshinofuji, kończąc walkę rzutem uwatenage.
Po sześciu dniach turnieju sytuacja jest niezwykle wyrównana. Na czele klasyfikacji z bilansem 5–1 znajduje się aż siedmiu zawodników: Hoshoryu, Takayasu, Takanosho, Kotoshoho, Kirishima, a także były Ozeki Shodai i Maegashira 10 Gonoyama. Walka o końcowy triumf w Osace pozostaje więc całkowicie otwarta.















