Drugi dzień turnieju Haru Basho w Osace przyniósł kilka ważnych rozstrzygnięć w czołówce. Najwięcej uwagi przyciągnęły problemy Yokozuny Onosato, który poniósł drugą porażkę z rzędu, a także pierwsza przegrana Ozekiego Aonishikiego, walczącego o awans do najwyższej rangi w sumo.
Onosato (0–2) wciąż nie może odnaleźć swojej najlepszej formy. Tym razem przegrał z nowym komusubi Atamifuji. Obaj potężnie zbudowani rikishi szybko złapali mawashi. Atamifuji początkowo cofnął się o krok, jednak błyskawicznie odzyskał równowagę i konsekwentnie nacierał w zwarciu, wypychając Yokozunę z dohyo. Po walce zwycięzca podkreślał znaczenie uchwytu: „Kazano mi dążyć do uwate, więc cieszę się, że udało mi się je złapać. Myślę, że decyzja o przejściu do ofensywy przyniosła efekt.”
Porażki nie uniknął również Ozeki Aonishiki (1–1). Ukrainiec stoczył zaciętą walkę z Maegashirą 1 Yoshinofuji. Po mocnym tachiai obaj zawodnicy jednocześnie złapali korzystne uchwyty – Aonishiki prawą ręką od środka, a Yoshinofuji lewą ręką od zewnątrz. Przez chwilę walka zatrzymała się w centrum dohyo, po czym Yoshinofuji zdecydowanie ruszył do przodu. Najpierw spróbował rzutu, a następnie błyskawicznie przeszedł do ataku przy tawarze, wypychając Ozekiego z ringu. „Po złapaniu pasa cały czas atakowałem. Była chwila zatrzymania, ale wiedziałem, że nie mogę się zatrzymać i muszę zrobić kolejny ruch” – powiedział po walce Yoshinofuji.
Bez porażki pozostaje natomiast drugi z Yokozunów, Hoshoryu (2–0). Mongolski grand champion miał sporo szczęścia w pojedynku z Maegashirą 1 Wakatakakage, który dzień wcześniej sensacyjnie pokonał Onosato. Niskie tachiai Wakatakakage zmusiło Yokozunę do cofnięcia się. Hoshoryu spróbował hatakikomi, a gdy jego rywal stracił orientację przy krawędzi dohyo, Yokozuna wypchnął go od tyłu.
Drugie zwycięstwo odniósł także Ozeki Kotozakura (2–0). W pojedynku z komusubi Wakamotoharu zdołał utrzymać równowagę mimo próby uniknięcia starcia przez rywala przy samej krawędzi dohyo i ostatecznie wypchnął go poza ring.
Po dwóch dniach turnieju sytuacja w czołówce jest więc bardzo ciekawa. Yokozuna Onosato znalazł się już pod dużą presją, Aonishiki zanotował pierwszą wpadkę w drodze po ewentualną promocję do Yokozuny, a jedynym niepokonanym grand championem pozostaje Hoshoryu.















