Sprawa przemocy w Japan Sumo Association wciąż budzi duże emocje, a decyzja o ewentualnej karze dla Terunofuji, obecnie znanego jako Isegahama Oyakata, ma zostać podjęta dopiero po zakończeniu marcowego Haru Basho 2026. W międzyczasie pojawiają się kolejne informacje dotyczące okoliczności całego incydentu.
Według doniesień tabloidu Daily Shincho zdarzenie miało miejsce podczas spotkania przy alkoholu z udziałem członków klubu kibica stajni. W wydarzeniu uczestniczył także jeden z głównych sponsorów wraz z towarzyszącą mu kobietą. W trakcie spotkania młody rikishi Hakunofuji, będący podopiecznym stajni, miał – będąc pod wpływem alkoholu – zachowywać się wobec niej w sposób niegrzeczny i natarczywy. Sytuacja rozwścieczyła sponsora, a w konflikt włączył się również Isegahama Oyakata. Według relacji miał on uderzyć Hakunofujiego w twarz tak mocno, że zawodnik doznał poważnego obrzęku i przez pewien czas nie był w stanie nawet otworzyć oczu.
Cała sprawa jest szczególnie kłopotliwa dla władz sumo, ponieważ Isegahama-beya jest obecnie największą stajnią w profesjonalnym sumo. Po zamknięciu Miyagino-beya i włączeniu jej zawodników do Isegahama-beya liczba rikishi wzrosła do 31. Dodatkowym tłem dla napiętej sytuacji są ambitne plany budowy nowej siedziby stajni w dzielnicy Ryōgoku. Obecnie stajnia funkcjonuje w pięciopiętrowym budynku mieszkalnym w tokijskiej dzielnicy Sumida, jednak planowana inwestycja – której koszt szacuje się na około 2 miliardy jenów – postępuje wolniej, niż początkowo zakładano. Według niektórych doniesień opóźnienia w projekcie miały powodować rosnącą frustrację Oyakaty.
W środę głos w sprawie zabrał również trener stajni, Tateyama Oyakata (były rikishi Homarefuji). Po spotkaniu toshiyori-kai w Osace zapewniał dziennikarzy, że mimo skandalu w stajni nie ma oznak chaosu ani napięć.
„Nawet jeśli nie pojawia się na turnieju, nadal jest w stajni, więc niewiele się zmienia. Myślę, że zawodnicy będą mogli walczyć jak zwykle” – powiedział.
Śledztwo prowadzone przez Kyokai wciąż trwa. Jako środek tymczasowy zdecydowano, że Isegahama Oyakata wycofa się z udziału w Haru Basho. Szkoleniowiec miał uczestniczyć w spotkaniu starszyzny sumo, jednak ostatecznie był nieobecny. Według Tateyama Oyakaty od momentu zgłoszenia incydentu do władz sumo były Yokozuna praktycznie nie opuszcza swojej stajni.
Decyzja o ewentualnych konsekwencjach dla Isegahamy ma zapaść dopiero po zakończeniu turnieju w Osace, co oznacza, że sprawa może jeszcze długo pozostawać jednym z najgorętszych tematów w świecie zawodowego sumo.















