Przygotowania do marcowego Haru Basho w Osace wchodzą w decydującą fazę. Czołowi rikishi odwiedzają różne stajnie podczas degeiko oraz uczestniczą w wspólnych treningach, sprawdzając swoją formę na tydzień przed rozpoczęciem turnieju.
Takayasu imponuje na treningu w Sadogatake-beya.
27 lutego sekiwake Takayasu odwiedził stajnię Sadogatake-beya na trening degeiko. Była to jego pierwsza sesja keiko od momentu przyjazdu do Osaki. Najpierw stoczył 11 kolejnych walk z Fujinokawą i Kotoshōhō, notując bilans 9 zwycięstw i 2 porażek. Pokazał szeroki repertuar technik ofensywnych — od mocnych pchnięć i odepchnięć po rzuty. Następnie zmierzył się także z ōzekim Kotozakurą, z którym odbył dziewięć kolejnych pojedynków, również wygrywając ich więcej niż przegrał. Po treningu był wyraźnie zadowolony ze swojej dyspozycji. „Czułem, że moje ciało dobrze pracuje. Potrafiłem reagować na przeciwników w różnych sytuacjach i korzystać z wielu technik ofensywnych. Myślę, że mogę jeszcze trochę poprawić formę i chcę nad tym pracować przed basho.” Choć podczas pierwszej sesji treningowej musiał stoczyć aż 20 walk, przyznał, że fizycznie czuje się lepiej niż w ostatnich latach. „Zwykle po dwudziestu walkach robię się bardzo spięty, ale tym razem tak nie było i poruszałem się dobrze. Walka z ōzekim była dla mnie dużą inspiracją.”
28 lutego Takayasu obchodził 36. urodziny. W poprzednim sezonie, jeszcze jako 35-latek, walczył o yūshō w marcowym turnieju, a w maju powrócił do rangi komusubi, od tamtej pory utrzymując się w gronie sanyaku. „Teraz pracuję nad budową ciała jeszcze bardziej niż kiedy byłem młodszy. Jeśli chcę wejść na wyższy poziom, muszę jeszcze bardziej wzmocnić fizyczność.”
Aonishiki sprawdza formę z Hōshōryū.
28 lutego ōzeki Aonishiki, który w Haru Basho będzie walczył o trzecie z rzędu yūshō i promocję do rangi yokozuny, odwiedził Arashio-beya na pierwsze przedturniejowe degeiko. Stoczył dziewięć walk z yokozuną Hōshōryū i innymi rikishi, kończąc trening z bilansem 5–4. Była to jego pierwsza sesja keiko od czasu styczniowego Hatsu Basho. „Czułem, że moje ciało się rusza. Mam jeszcze trochę czasu, więc chcę stopniowo poprawiać formę.” Po kilku walkach z komusubi Wakamotoharu Hōshōryū poprosił go o bezpośrednie pojedynki. Aonishiki stoczył z nim pięć walk, kończąc je bilansem 2–3. Choć w oficjalnych turniejach dotąd wygrywał z mongolskim yokozuną wszystkie pojedynki, tym razem szybko było widać oznaki zmęczenia. „To na dziś wystarczy. Nie chcę przesadzać i nabawić się kontuzji.” Aonishiki kończył serie po około 10 walkach, co wskazuje na problem z wytrzymałością. Sam jednak podchodzi do tego spokojnie. „Sumo na treningu i w honbasho to dwie różne rzeczy. Jeśli dam z siebie wszystko na keiko, to wystarczy. Wynik nie jest najważniejszy.” 2 marca planuje wziąć udział w wspólnym treningu Tokitsukaze ichimon, a w kolejnych dniach chce kontynuować degeiko w innych stajniach.
Hōshōryū: „On prawie nie trenuje…”.
Tego samego dnia w Arashio-beya trenował również yokozuna Hōshōryū, który celuje w pierwsze yūshō jako yokozuna w swoim siódmym turnieju od promocji. Stoczył 16 walk, kończąc trening bilansem 8–8. Często przejmował inicjatywę już w tachiai. „Moje ciało poruszało się aż za dobrze i czasami nie potrafiłem dopasować tempa.” Mongolski yokozuna liczył na więcej pojedynków z Aonishikim, który dotąd wygrał wszystkie ich walki w honbasho, w tym pojedynek decydujący o yūshō. Ostatecznie jednak doszło tylko do pięciu starć, bo ōzeki szybko się zmęczył. Choć Hōshōryū wygrał 3 z 5 walk, skomentował to z lekkim uśmiechem: „Ten facet w ogóle nie trenuje…”
Oonosato i Kotozakura trenują w centrum handlowym w Osace.
1 marca yokozuna Oonosato wziął udział we wspólnym treningu Nishonoseki ichimon, który odbył się w centrum handlowym Grand Front Osaka, tuż przy stacji JR Osaka. Specjalne dohyo ustawiono w przestrzeni handlowej pełnej niedzielnych klientów. Oonosato stoczył 14 kolejnych walk z ōzekim Kotozakurą, kończąc je bilansem 8–6. Było to ich drugie spotkanie treningowe przed turniejem — wcześniej 26 lutego Oonosato wygrał z nim 8–4 w Nishonoseki-beya. Podczas niedzielnej sesji często oddawał inicjatywę rywalowi i musiał walczyć defensywnie. Nie korzystał też ze swojego charakterystycznego lewego pchnięcia, nad którym pracował wcześniej. Zamiast tego testował inne rozwiązania — blokowanie prawej ręki rywala czy przechwytywanie uchwytu. Po problemach z lewym barkiem, którego doznał podczas Kyushu Basho, jego forma wyraźnie się poprawia. „Myślę, że jest lepiej niż podczas poprzedniego turnieju.” Na tydzień przed startem Haru Basho nie ukrywa jednak, że musi przyspieszyć przygotowania. „Jeśli od jutra nie włączę wyższego biegu, będzie ciężko. Najlepiej wiem, jak czuję się, gdy jestem w najwyższej formie.”
Tamawashi walczy z czasem i rekordem.
W tym samym rengo-keiko uczestniczył także 41-letni Tamawashi, który zakończył trening bilansem 6–6 w 12 walkach. W starciach z takimi rywalami jak Gōnoyama prezentował swoje charakterystyczne, ostre pchnięcia. Po Hatsu Basho został oficjalnie wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa za najdłuższą serię kolejnych występów w sumo. „Dałem z siebie wszystko. Został jeszcze tydzień, więc będę dalej ciężko pracował.” Jeśli nie wycofa się z turnieju, trzeciego dnia Haru Basho wyrówna rekord 1470 kolejnych występów w makuuchi, należący do Kyokutenhō. „Chcę po prostu robić swoje i nie myśleć o wieku.”
Takanoshō korzysta z nowych metod treningowych.
Podczas wspólnego treningu świetnie zaprezentował się również Takanoshō z Minatogawa-beya, który zanotował 11 zwycięstw i 3 porażki w 14 walkach. Oprócz swoich klasycznych pchnięć potrafił wypychać rywali nawet wtedy, gdy sam znajdował się na krawędzi dohyo. W trakcie sesji zanotował serie 5, 3 i 3 kolejnych zwycięstw. Od tego turnieju jego stajnią kieruje Minatogawa oyakata (były ōzeki Takakeishō). Wprowadzono nowe zasady treningowe — zajęcia rozpoczynają się o 10:00, by rikishi mogli lepiej się regenerować, a sekitori wykonują te same podstawowe ćwiczenia co młodsi zawodnicy. „Jeśli sekitori wykonują trening młodszych rikishi, stają się silniejsi. Myślę, że bardzo mi to pomogło.” Jak sam zauważył, dzięki temu potrafił nawet odeprzeć próbę tsukiotoshi ze strony Abiego. „Jeśli będę robił wszystko tak jak trzeba, nie będę przegrywał w ostatniej chwili. Chcę pozostać skoncentrowany.”















