Onosato odbył dziś 12 kolejnych walk treningowych z Kotozakura, który przyjechał na degeiko (trening wyjazdowy). Bilans pojedynków wyniósł 8–4 dla Yokozuny. Onosato pojawił się w Osace wcześniej i trenuje od 22 lutego. O przygotowaniach do marcowego turnieju powiedział krótko: „To był dobry keiko. Chcę być gotowy na pierwszy dzień.”
W poprzednim basho zmagał się z bólem lewego barku i zakończył turniej z dorobkiem 10 zwycięstw — najsłabszym w czterech dotychczasowych występach w randze Yokozuny. Podczas dzisiejszego treningu zaprezentował jednak mocne, leworęczne oshi, co może świadczyć o powrocie do pełnej sprawności. Przy 192 cm wzrostu i 184 kg wagi wygląda na dobrze przygotowanego fizycznie. „Jestem w dobrej formie. Popracuję nad elementami, które wcześniej zawodziły” — dodał.
Dla Kotozakury była to rzadka wizyta w heya rywala. Ozeki nie osiągnął dwucyfrowej liczby zwycięstw od siedmiu turniejów i wciąż próbuje przełamać słabszy okres. „Muszę coś zmienić w swoim podejściu. Nie chcę się nad tym nadmiernie skupiać — najważniejsze to robić swoje” — skomentował.
Starcia obu rikishi były intensywne, a odgłosy zderzeń niosły się po całym keiko-ba. Towarzyszący Kotozakurze szkoleniowiec, Sadogatake Oyakata, podkreślił: „Musi trenować, jeśli chce rywalizować z tymi, którzy są nad nim.”










