Yokozuna Hōshōryū (stajnia Tatsunami-beya) 8 stycznia niespodziewanie opuścił poranne keiko. Jak wyjaśnił jego mistrz, oyakata Tatsunami (były komusubi Asahiyutaka), powodem było nagromadzenie płynu i obrzęk lewego kolana. Zdecydowano się na przerwę zapobiegawczo.
W ostatnich treningach przed Hatsu Bashō (od 11 stycznia w tokijskim Ryōgoku Kokugikan) Hōshōryū trenował z opaską stabilizującą lewe kolano, które ucierpiało pod koniec zimowego jungyō. Po wspólnych ćwiczeniach grupy Dewanoumi 3 stycznia zapewniał, że nie ma problemu, a opaska jest środkiem ostrożności zaleconym przez lekarza.
– „Ma uszkodzoną łąkotkę; czasem ‘psoci’ i po wysiłku zbiera się płyn. Przy jego budowie to się zdarza” – tłumaczył Tatsunami oyakata. – „Przepracował solidnie jungyō i dotychczasowe przygotowania. To nie idzie idealnie gładko, ale nie chcę, by od stycznia pauzował”.
Sztab szkoleniowy podkreśla, że absencja ma charakter wyłącznie prewencyjny, a start yokozuny w noworocznym turnieju nie jest zagrożony.











