Oonosato odbył 2 stycznia pierwszy w tym roku trening keiko w swoim heya w Ami (pref. Ibaraki), od razu wchodząc na pełne obciążenie. Stoczył łącznie 12 pojedynków, notując bilans 10 zwycięstw i 2 porażek, co potwierdza jego stopniowy powrót do formy przed Hatsu Basho, który rozpocznie się 11 stycznia w Ryōgoku Kokugikan w Tokio.
Po ćwiczeniach podstawowych, takich jak shiko, Oonosato wygrał pięć kolejnych walk z Sandanme Fujisō, a następnie zmierzył się siedem razy z Makushita Hananoumi, odnosząc pięć zwycięstw. „Czułem, że ciało dobrze pracuje. Nie jestem jeszcze w idealnej formie, ale krok po kroku wracam. Chcę być gotowy na pierwszy dzień turnieju” – powiedział po treningu.
Rikishi trenował nieprzerwanie do 30 grudnia, przyznając, że Nowy Rok nie różnił się dla niego od zwykłego dnia. Zamiast wyznaczać cele noworoczne przed oyakatą, wyraził wdzięczność wobec otoczenia, podkreślając, że nadchodzący rok znów będzie bardzo intensywny.
Podczas listopadowego turnieju Kyushu Oonosato był współliderem w walce o yūshō, lecz wycofał się w ostatnim dniu z powodu zwichnięcia lewego barku — było to jego pierwsze kyujo od debiutu. Obecnie zapewnia, że nie odczuwa już żadnego niepokoju związanego z kontuzją.
1 stycznia minęły również dwa lata od trzęsienia ziemi na półwyspie Noto, które dotknęło jego rodzinne strony w prefekturze Ishikawa. „Wciąż wiele osób żyje w trudnych warunkach. Wiem, że mnie wspierają, dlatego od styczniowego turnieju chcę dać im powód do radości” – podkreślił.










