Onosato chce iść po zensho, Yokoshin czeka na powrót Hoshoryu.

Zaledwie dwa dni minęły od zakończenia Aki Basho, ale świat japońskiego sumo nie zwolnił całkowicie po senshuraku. Najwięcej uwagi nadal skupia Onosato, który po roku przerwy ponownie zdobył yusho i podczas poniedziałkowej konferencji po raz pierwszy szerzej opowiedział o trudnych miesiącach po kontuzji barku. Wieczorem zebrała się Yokozuna Shingi Iinkai, która bardzo wysoko oceniła jego powrót na szczyt, ale jednocześnie postawiła przed nim jeszcze większe wymagania. Ważne słowa padły również w sprawie nieobecnego Hoshoryu. W tle pojawiły się już pierwsze informacje dotyczące kolejnych miesięcy, w tym planowanego zagranicznego występu zawodowego sumo w Bangkoku.

Onosato po roku znowu mógł spokojnie zasnąć

Dzień po zwycięstwie Onosato spotkał się z dziennikarzami w Nishonoseki beya w Ami. Yokozuna przyznał, że dopiero po zakończeniu turnieju poczuł pełną skalę tego, co udało mu się osiągnąć. Po ceremonii, przyjęciu i obowiązkach medialnych wrócił do stajni, wykąpał się i praktycznie od razu zasnął. Jak mówił, od dawna nie spał tak dobrze.

To pozornie drobny szczegół, ale dobrze pokazuje, jak dużym obciążeniem był dla niego ostatni rok. Po urazie lewego barku Onosato przez kilka turniejów nie potrafił wrócić do formy, która zaprowadziła go na pozycję yokozuny. Sam przyznał, że wcześniej często wychodził z założenia, iż nawet jeśli coś nie funkcjonuje idealnie, ostatecznie „jakoś sobie poradzi”. Kontuzja zmusiła go do zmiany podejścia, uważniejszej pracy nad własnym ciałem i słuchania ludzi z otoczenia. Zwycięstwo w Aki Basho nazwał zakończeniem długiego i bardzo trudnego okresu

Onosato wrócił także do dwóch porażek z trzynastego i czternastego dnia. Przyznał, że prowadząc w turnieju zaczął za dużo myśleć o yusho, obserwował wyniki rywali i próbował rozstrzygnąć turniej wcześniej, zamiast skupić się wyłącznie na własnej walce. Przed senshuraku zmienił nastawienie. W starciu z Aonishikim chciał przede wszystkim ruszyć zdecydowanie do przodu i nie dopuścić do pojawienia się wątpliwości. Efektem było jedno z jego najbardziej przekonujących zwycięstw w całym basho.

Teraz poprzeczka ma pójść jeszcze wyżej. Wszystkie sześć dotychczasowych yusho Onosato zdobywał bez kompletu piętnastu zwycięstw. Yokozuna otwarcie powiedział, że chciałby wreszcie zobaczyć na swoim portrecie mistrzowskim napis oznaczający zensho yusho. Jego najbliższą okazją będzie listopadowy Kyushu Basho.

Yokoshin chwali Onosato, ale chce mistrzostw na wyższym poziomie

W poniedziałek wieczorem w Ryogoku Kokugikan odbyło się regularne posiedzenie Yokozuna Shingi Iinkai. Ocena występu Onosato była zdecydowanie pozytywna. Przewodniczący rady Tadamori Oshima stwierdził, że zwycięstwem yokozuna wypełnił odpowiedzialność wynikającą z najwyższej rangi i zasłużył na uznanie za sposób, w jaki przetrwał trudny rok po kontuzji.

Pochwałom towarzyszyło jednak wyraźne oczekiwanie kolejnego kroku. Ostatnich sześć turniejów makuuchi zakończyło się mistrzostwami zdobywanymi wynikiem 12:3. Yokoshin chciałaby zobaczyć rywalizację na wyższym poziomie, szczególnie w wykonaniu yokozunów. Oshima zachęcił Onosato do walki o pełne 15 zwycięstw oraz dalszego rozwijania zarówno siły, jak i zachowania odpowiadającego randze yokozuny.

W praktyce oznacza to, że Aki Basho zamknęło jeden problem Onosato, ale jednocześnie otworzyło kolejny etap oczekiwań. Samo zwycięstwo nie będzie już wystarczać jako dowód powrotu. Teraz Yokoshin chce zobaczyć, czy Onosato może regularnie dominować turnieje, a nie tylko je wygrywać.

Hoshoryu bez formalnego ostrzeżenia

Drugim ważnym tematem posiedzenia Yokoshin był Hoshoryu, który z powodu operacji prawego kolana opuścił całe Aki Basho. Było to jego trzecie kolejne kyūjō i już piąty turniej z absencją od momentu uzyskania rangi yokozuny.

Mimo tego rada nie dyskutowała o wydaniu żadnej formalnej uchwały, takiej jak gekirei czy chūi. Oshima podkreślił, że najważniejsze jest obecnie pełne wyleczenie urazu. Hoshoryu ma wrócić dopiero wtedy, gdy będzie odpowiednio przygotowany i zdolny ponownie walczyć o yusho. Według informacji przekazanych przez Tatsunami oyakatę zawodnik wznowił już treningi.

To dość istotny sygnał. Po krytycznych uwagach wobec obu yokozunów po Nagoya Basho można było spodziewać się ostrzejszej reakcji, jednak Yokoshin uznała, że obecna sytuacja Hoshoryu wynika przede wszystkim z poważnej kontuzji i operacji. Presja nie zniknęła, ale została przesunięta na moment jego powrotu.

Aonishiki blisko szczytu, ale bez automatycznego tsunatori

Po zakończeniu turnieju nadal żywy jest również temat Aonishikiego. Ozeki mimo problemów z lewą nogą i praktycznie braku normalnych przygotowań zakończył Aki Basho wynikiem 11:4 i doprowadził do bezpośredniej walki o mistrzostwo w senshuraku. Sam po porażce z Onosato przyznał, że nie potrafił wykonać swojego sumo, ale potraktował cały turniej jako doświadczenie, które ma pomóc mu w dalszej drodze na szczyt.

Na razie nie ma jednak jednoznacznego potwierdzenia, że listopadowy Kyushu Basho będzie dla niego oficjalnym tsunatori. Szef shimpan-bu Asakayama oyakata zwrócił uwagę, że 11 zwycięstw, nawet przy zajęciu drugiego miejsca, trudno automatycznie uznać za wynik równoważny yusho. Ostateczna ocena będzie zależała również od jakości jego kolejnego turnieju.

Sytuacja Aonishikiego pozostaje więc bardzo ciekawa. Nie rozpocznie listopada z prostym warunkiem w rodzaju „yusho oznacza yokozunę”, ale kolejny znakomity turniej może bardzo szybko ponownie otworzyć dyskusję o promocji.

Atamifuji zacznie od nowa, Fujinokawa ma pierwszy wynik pod ozekiego

Niepowodzeniem zakończyło się natomiast ozeki tori Atamifujiego. Po dziesięciu dniach miał 8:2, ale pięć kolejnych porażek sprowadziło go do końcowego 8:7. Po turnieju przedstawiciele shimpan-bu nie potraktowali tego rezultatu jako podstawy do prostego kontynuowania próby awansu w Kyushu. Atamifuji będzie musiał ponownie zbudować serię mocnych wyników.

W znacznie ciekawszej sytuacji znalazł się Fujinokawa. Debiutujący jako sekiwake 21 latek zakończył turniej z bilansem 11:4 i kanto sho. Taki rezultat może być traktowany jako bardzo mocny pierwszy punkt przyszłej serii prowadzącej do ozekiego, choć na tym etapie jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o formalnym ozeki tori. Najpierw będzie musiał potwierdzić ten poziom podczas Kyushu Basho.

Sumo wybiera się do Bangkoku

Po zakończeniu Aki Basho pojawiła się również ważna informacja niezwiązana bezpośrednio z banzuke. Japoński Związek Sumo planuje w czerwcu 2027 roku specjalny występ w Bangkoku. Jeśli projekt zostanie ostatecznie zatwierdzony przez zarząd JSA, będzie to trzeci kolejny rok z dużym zagranicznym wydarzeniem po Londynie w 2025 i Paryżu w 2026 roku. Dla Azji byłby to pierwszy taki wyjazd od tournée w Dżakarcie w 2013 roku.

Termin nie jest przypadkowy, ponieważ w 2027 roku przypada 140. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Japonią a Tajlandią. Wstępnie mówi się o drugim tygodniu czerwca, a już na początku października część rikishi ma udać się do Bangkoku na wydarzenia promujące przyszłoroczną imprezę.

Teraz czas na pierwsze decyzje przed Kyushu Basho

Po dwóch dniach od senshuraku najważniejsze wydarzenia koncentrują się więc bardziej wokół konsekwencji Aki Basho niż nowych walk. Onosato odzyskał nie tylko Puchar Cesarza, ale także bardzo mocne poparcie Yokoshin. Jednocześnie sam postawił sobie kolejny cel w postaci pierwszego zensho yusho. Hoshoryu dostał czas na spokojne dokończenie rehabilitacji, choć jego następny powrót będzie już oceniany bardzo surowo. Aonishiki pozostał blisko rozmowy o yokozunie, lecz listopadowy turniej nie został jeszcze jednoznacznie nazwany jego tsunatori.

Najbliższa konkretna decyzja Japońskiego Związku Sumo zapadnie już 30 września. Wtedy odbędzie się posiedzenie komisji układającej banzuke na Kyushu Basho. Najważniejsze będą awanse do juryo, a szczególnie spodziewana promocja Asahifujiego po jego wyniku 6:1 z pozycji makushita 1. Oficjalne banzuke listopadowego turnieju poznamy dopiero później, ale od jutra rozpocznie się już właściwe układanie nowej hierarchii po Aki Basho.


Czytaj także

Japońskie Sumo

Wiadomości, historia, zasady, zawodnicy i turnieje profesjonalnego sumo.


© Japońskie Sumo

Odkryj więcej z Japońskie Sumo

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej