Lipiec w Nagoi przyniósł jeden z najbardziej nieprzewidywalnych turniejów sumo ostatnich lat. Obaj yokozunowie przegrywali już w pierwszych dniach, walczący o awans Kirishima stracił szansę na natychmiastową promocję, a Aonishiki – z mocno uszkodzoną lewą stopą – najpierw odzyskał rangę ōzeki, a następnie zdobył trzeci w karierze Puchar Cesarza. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był rzadki trójstronny baraż pomiędzy Aonishikim, Atamifujim i Kirishimą.
Turniej Nagoya Basho odbywał się od 12 do 26 lipca 2026 roku w IG Arenie. Wszystkie piętnaście dni zawodów zostało wyprzedanych, ale publiczność otrzymała coś więcej niż tylko komplet walk – była świadkiem całkowitego zachwiania hierarchii w najwyższej dywizji. Po regulaminowej części senshūraku aż trzech zawodników zakończyło rywalizację z bilansem 12-3. Ostatecznie triumfował Aonishiki, który w barażu pokonał najpierw Atamifujiego, a następnie Kirishimę. Było to jego trzecie yūshō po zwycięstwach w Kyushu Basho 2025 i Hatsu Basho 2026.
Turniej, który od początku wywrócił hierarchię
Przed rozpoczęciem Nagoya Basho wiele uwagi poświęcano przede wszystkim yokozunom. Hoshoryu i Onosato wracali do rywalizacji po problemach zdrowotnych, a ich występ miał odpowiedzieć na pytanie, czy najwyższa ranga rzeczywiście będzie w stanie odzyskać kontrolę nad makuuchi.
Równolegle trwały dwa ważne wątki wśród zawodników znajdujących się tuż poniżej yokozunów. Kirishima rozpoczynał kolejny etap walki o awans na szczyt hierarchii, natomiast Aonishiki występował jako sekiwake po utracie rangi ōzeki. Zgodnie z przepisami wystarczało mu dziesięć zwycięstw, aby natychmiast wrócić na drugą najwyższą pozycję w banzuke.
Ukrainiec nie był jednak w pełni zdrowy. W marcu złamał mały palec lewej stopy, później doznał urazu stawu skokowego i nie wystąpił w majowym turnieju. W Nagoi musiał więc jednocześnie walczyć o dziesięć zwycięstw i sprawdzić, czy jego organizm wytrzyma piętnaście kolejnych dni rywalizacji.
Dzień 1: sensacja na otwarcie
Już pierwszego dnia doszło do poważnej niespodzianki. Onosato, który wracał na dohyō, przegrał z debiutującym w randze komusubi Yoshinofujim. Młodszy zawodnik nie pozwolił yokozunie narzucić własnych warunków i wykorzystał jego brak stabilności.
Hoshoryu rozpoczął turniej zwycięstwem, podobnie jak Kirishima, który pokonał groźnego Fujinokawę. Aonishiki również wygrał swoją pierwszą walkę, rozpoczynając marsz w kierunku wymaganych dziesięciu zwycięstw.
Dzień 2: Onosato przegrywa ponownie
Kryzys Onosato pogłębił się następnego dnia. Yokozuna przegrał z Fujinokawą i rozpoczął turniej od bilansu 0–2. Był to wyjątkowo niepokojący wynik, szczególnie że problemy nie wynikały z jednego przypadkowego błędu – Onosato nie potrafił odpowiednio ustawić się po tachi-ai i nie kontrolował środka dohyō.
Znacznie lepiej radził sobie Kotosakura. Kadoban ōzeki, który potrzebował dodatniego bilansu, aby zachować rangę, wygrał dwie pierwsze walki. Bez porażki pozostawali również Kirishima, Aonishiki i Atamifuji.
Dzień 3: Fujinokawa ponownie pokonuje yokozunę
Trzeciego dnia Fujinokawa sprawił kolejną sensację, tym razem pokonując Hoshoryu. Dla maegashiry było to drugie kinboshi w ciągu dwóch dni. Japońskie media zwracały uwagę, że został pierwszym zawodnikiem w okresie powojennym, który wygrał swoje pierwsze cztery spotkania z yokozunami.
Onosato odniósł natomiast pierwsze zwycięstwo od 171 dni. Nie rozwiało ono jednak wszystkich wątpliwości dotyczących jego formy. Yokozuna nadal poruszał się ostrożnie i nie prezentował charakterystycznej dla siebie siły w natarciu.
Problemy pojawiły się również u Kotosakury, który przegrał z Churanoumim.
Dzień 4: Onosato z bilansem 1–3
Czwarty dzień przyniósł kolejną porażkę Onosato. Yokozuna uległ Gonoyamie po zmianie pierwotnej decyzji sędziego. Po naradzie shimpanów uznano, że to Gonoyama pozostał w walce dłużej. Zwycięzca zdobył pierwsze kinboshi w karierze, a Onosato spadł do bilansu 1–3.
Kirishima pozostawał perfekcyjny z czterema zwycięstwami. Pierwszą porażkę poniósł natomiast Aonishiki, którego pokonał Yoshinofuji. Przegrał również Atamifuji, zatrzymany przez Daieisho.
Po czterech dniach było już jasne, że nie będzie to turniej zdominowany przez yokozunów. Onosato znalazł się w głębokim kryzysie, Hoshoryu również nie wyglądał przekonująco, a ciężar rywalizacji o Puchar Cesarza stopniowo przechodził na zawodników rangi ōzeki, sekiwake i niższych maegashirów.
Dzień 5: pierwsza porażka Kirishimy
Kirishima stracił idealny bilans w starciu z Hiradoumim. Yokozuna-kandydat nie zdołał ustabilizować pozycji po początkowym zderzeniu i po raz pierwszy opuścił dohyō jako pokonany.
Aonishiki odpowiedział na wcześniejszą porażkę w najlepszy możliwy sposób, pokonując Kotosakurę. Atamifuji przegrał natomiast drugą walkę z rzędu, tym razem z Takanosho.
Na tym etapie turnieju trudno było wskazać wyraźnego faworyta. W czołówce pozostawało wiele nazwisk, ale niemal każdy z pretendentów miał już co najmniej jedną porażkę.
Dzień 6: Shishi samotnym liderem
Po sześciu dniach jedynym niepokonanym zawodnikiem pozostawał Shishi. Ukrainiec rozpoczął basho od sześciu kolejnych zwycięstw i po raz pierwszy znalazł się w sytuacji, w której realnie przewodził wyścigowi o mistrzostwo najwyższej dywizji.
Za nim znajdowała się liczna grupa zawodników z bilansem 5–1. Należeli do niej między innymi Kirishima, Aonishiki, Hakunofuji, Daieisho, Kotoeho, Takayasu, Nishikifuji i Takerufuji.
Hoshoryu poniósł drugą porażkę, przegrywając z Hakunofujim. Kirishima wrócił na zwycięską ścieżkę. Kontuzji prawego kolana doznał natomiast dobrze rozpoczynający zawody Wakanosho, który od kolejnego dnia nie był już w stanie kontynuować turnieju.
Dzień 7: koniec zawodników bez porażki
Shishi został zatrzymany, a po siedmiu dniach w całym makuuchi nie było już ani jednego zawodnika z kompletem zwycięstw.
Aż siedmiu rikishi posiadało bilans 6–1: Kirishima, Aonishiki, Kotoeho, Takayasu, Nishikifuji, Takerufuji i Shishi. Turniej wkroczył w fazę niezwykłego ścisku – różnica pomiędzy liderami a kolejną grupą wynosiła zaledwie jedną walkę.
Aonishiki pokonał Fujinokawę, zachowując koncentrację mimo próby uniknięcia bezpośredniego zderzenia przez rywala. Po siedmiu dniach od powrotu do rangi ōzeki dzieliły go już tylko cztery zwycięstwa.
Dzień 8: zwycięstwa całej czołówki i uraz Aonishikiego
W nakabi, czyli środkowym dniu turnieju, po raz pierwszy jednocześnie wygrali obaj yokozunowie i obaj ōzeki. Na prowadzeniu pozostawali Kirishima, Aonishiki, Kotoeho i Shishi – wszyscy z bilansem 7–1.
Najważniejsze wydarzenie nie nastąpiło jednak podczas samej walki, lecz bezpośrednio po niej. Aonishiki pokonał Takanosho, ale podczas upadku doznał urazu dużego palca lewej stopy. Pojawiło się krwawienie, a zawodnik wyraźnie utykał, schodząc z dohyō.
Był to uraz szczególnie niebezpieczny, ponieważ dotyczył tej samej nogi, z którą Aonishiki miał problemy od marca. Od następnego dnia występował z mocno zabandażowaną stopą i miał trudności z normalnym chodzeniem.
Dzień 9: Aonishiki pokonuje Onosato
Dziewiąty dzień był prawdopodobnie najgorszym występem ścisłej hierarchii w całym turnieju. Swoje walki przegrali obaj yokozunowie i obaj ōzeki.
Najważniejszym pojedynkiem było spotkanie Aonishikiego z Onosato. Mimo urazu Ukrainiec potrafił wytrzymać początkowy napór yokozuny, przejął inicjatywę i odniósł ósme zwycięstwo. Zapewnił sobie kachi-koshi i znalazł się zaledwie dwie wygrane od powrotu do rangi ōzeki.
Hoshoryu przegrał z Yoshinofujim, Kotosakura z Hakunofujim, a Kirishima poniósł drugą porażkę w starciu z Churanoumim. Liderami z bilansem 8–1 pozostali Aonishiki, Kotoeho i Shishi.
Dzień 10: zwycięstwo nad Hoshoryu
Aonishiki wykonał kolejny wielki krok, pokonując Hoshoryu. Sekiwake wygrał z drugim yokozuną w ciągu dwóch dni i osiągnął bilans 9–1.
Japońskie media podkreślały, że po walce poruszał się z widocznym trudem. Na dohyō pozostawał jednak wyjątkowo stabilny. Nie próbował skracać pojedynków desperackimi technikami, lecz nadal konsekwentnie szukał odpowiedniego uchwytu i pozycji.
Po dziesięciu dniach Aonishiki i Kotoeho prowadzili z bilansem 9–1. Pięciu kolejnych zawodników miało po dwie porażki.
Dzień 11: Aonishiki odzyskuje rangę ōzeki
Jedenastego dnia Aonishiki pokonał Gonoyamę i odniósł dziesiąte zwycięstwo. Tym samym spełnił warunek specjalnego, natychmiastowego powrotu do rangi ōzeki.
Zrobił to już jedenastego dnia, szybciej niż którykolwiek z wcześniejszych zawodników korzystających z tej zasady. Został ósmym przypadkiem skutecznego powrotu w historii obowiązywania obecnego systemu.
Po porażce Kotoeho z Shishim Aonishiki został samodzielnym liderem z bilansem 10–1. Pięciu zawodników posiadało wynik 9–2, dlatego walka o yūshō pozostawała jednak całkowicie otwarta.
Samo odzyskanie rangi byłoby już ogromnym sukcesem. Aonishiki nie zamierzał jednak traktować pozostałych czterech dni ulgowo. Po turnieju przyznał, że skupiał się przede wszystkim na cierpliwości i wykonywaniu własnego sumo, zamiast myśleć wyłącznie o dziesiątej wygranej lub końcowym wyniku.
Dzień 12: Kotoshoho zatrzymuje lidera
Dwunastego dnia Kotoshoho po raz kolejny okazał się dla Aonishikiego wyjątkowo niewygodnym rywalem. Zatrzymał jego serię siedmiu kolejnych zwycięstw i zadał mu drugą porażkę w turnieju.
Walka o Puchar Cesarza ponownie się wyrównała. Aonishiki stracił pozycję samodzielnego lidera, a blisko czołówki pozostawali Kirishima, Atamifuji, Takerufuji, Shishi i kilku zawodników z niższych pozycji.
Kirishima odniósł ważne zwycięstwo nad Onosato. Atamifuji pokonał natomiast Kotoeho i coraz wyraźniej włączał się do walki o mistrzostwo. Hoshoryu przegrał z Kotosakurą.
Dzień 13: bezpośrednie starcie Aonishikiego z Kirishimą
Trzynastego dnia doszło do pojedynku zawodników z dwiema porażkami. Aonishiki zmierzył się z Kirishimą i zwyciężył przez katasukashi.
Dla Aonishikiego była to jedenasta wygrana i odzyskanie samodzielnego prowadzenia. Dla Kirishimy porażka miała znacznie poważniejsze konsekwencje – praktycznie wykluczała jego natychmiastową promocję na yokozunę po zakończeniu turnieju.
Atamifuji pokonał Hoshoryu, potwierdzając, że jego obecność w czołówce nie jest przypadkowa. Yokozuna zmagał się jednak z pogłębiającym się urazem prawej nogi.
Dzień 14: kontuzja Hoshoryu i ostatnia prosta
Przed czternastym dniem Hoshoryu wycofał się z turnieju. Diagnoza obejmowała uraz więzadła przyśrodkowego prawego kolana oraz mięśni tylnej części uda. Przewidywany czas leczenia wynosił około sześciu tygodni.
Kirishima otrzymał zwycięstwo walkowerem. Aonishiki pokonał Takerufujiego przez yoritaoshi i osiągnął bilans 12–2. Atamifuji zwyciężył z Shishim, przedłużając imponującą serię zwycięstw.
Przed senshūraku sytuacja była przejrzysta. Aonishiki prowadził z dwiema porażkami, a Kirishima i Atamifuji mieli bilanse 11–3. Zwycięstwo Aonishikiego w ostatnim dniu dawało mu mistrzostwo bez barażu. Jego porażka, połączona z wygraną Kirishimy, oznaczała trójstronną dogrywkę.
Senshūraku: Atamifuji doprowadza do barażu
W regulaminowej walce ostatniego dnia Atamifuji nie pozwolił Aonishikiemu zamknąć turnieju. Od początku mocno naciskał, nie oddał mu dogodnego uchwytu i wypchnął rywala z dohyō przez oshidashi.
Była to trzecia porażka Aonishikiego i dwunaste zwycięstwo Atamifujiego. Chwilę później Kirishima pokonał Kotosakurę, również osiągając bilans 12–3.
Po raz pierwszy od Hatsu Basho 2025 i dopiero dziewiąty w historii potrzebny był trójstronny baraż – tomoe-sen.
Tomoe-sen: trzy walki o Puchar Cesarza
Zasady tomoe-sen przewidują, że zawodnicy walczą kolejno, a mistrzem zostaje pierwszy rikishi, który wygra dwie walki z rzędu.
W pierwszym pojedynku Atamifuji pokonał Kirishimę przez yorikiri. Po zwycięstwie nad Aonishikim w walce regulaminowej znalazł się zaledwie o jeden krok od pierwszego yūshō w karierze.
Do drugiej walki wyszedł Aonishiki. Tym razem nie pozwolił Atamifujiemu przejąć środka dohyō. Zdobył dogodną pozycję, utrzymał nacisk i zwyciężył przez yorikiri, przedłużając baraż.
O wszystkim zadecydował pojedynek Aonishikiego z Kirishimą. Ukrainiec ponownie dotarł do mawashi, ustabilizował pozycję i wypchnął rywala przez yorikiri. Dwa kolejne zwycięstwa dały mu trzeci Puchar Cesarza.
Aonishiki: turniej większy niż samo yūshō
Zwycięstwo Aonishikiego w Nagoi miało kilka wymiarów. Najpierw odzyskał rangę ōzeki, odnosząc wymagane dziesięć zwycięstw. Następnie, mimo urazu lewej stopy, pokonał obu yokozunów, obu urzędujących ōzeki oraz bezpośrednich rywali w barażu.
Został pierwszym zawodnikiem w historii, który zdobył mistrzostwo podczas turnieju będącego jednocześnie próbą natychmiastowego powrotu do rangi ōzeki. Wcześniej żaden z rikishi korzystających ze specjalnej ścieżki nie kończył takiego basho z Pucharem Cesarza.
Wygrał również z rywalami reprezentującymi bardzo różne style. Potrafił wytrzymać siłowe natarcie Onosato, kontrolować technicznego Hoshoryu, pokonać Kirishimę przez katasukashi, a następnie dwukrotnie zwyciężyć przez yorikiri w barażu.
Największe wrażenie robiła jednak odporność psychiczna. Po porażce z Atamifujim w regulaminowej części senshūraku Aonishiki mógł stracić rytm i pewność siebie. Kilkanaście minut później pokonał tego samego przeciwnika, a następnie wygrał z Kirishimą.
Nagoya Basho pokazało jednocześnie, że największym zagrożeniem dla dalszego rozwoju Aonishikiego pozostaje zdrowie. Trzy poważniejsze problemy z lewą stopą i stawem skokowym w ciągu kilku miesięcy nie mogą być traktowane jako przypadek. Ukrainiec udowodnił, że potrafi zwyciężać mimo bólu, ale przed kolejnymi turniejami będzie potrzebował pełnego wyleczenia urazów.
Atamifuji: najbliżej pierwszego mistrzostwa
Atamifuji po raz trzeci w karierze przegrał baraż o Puchar Cesarza. Tym razem był wyjątkowo blisko – pokonał Aonishikiego w walce regulaminowej, następnie wygrał z Kirishimą i potrzebował już tylko jednego zwycięstwa.
Mimo braku yūshō jego występ należy uznać za jeden z najważniejszych momentów turnieju. Bilans 12–3 na pozycji sekiwake otwiera mu drogę do walki o awans na ōzeki podczas wrześniowego Aki Basho.
Przewodniczący komisji sędziowskiej Asakayama potwierdził po turnieju, że kolejny występ Atamifujiego będzie oceniany w kontekście promocji. Kluczowa pozostanie nie tylko liczba zwycięstw, lecz także jakość sumo i wyniki przeciwko najwyżej sklasyfikowanym zawodnikom.
Kirishima: dwanaście zwycięstw, ale bez awansu na yokozunę
Kirishima zakończył turniej z takim samym bilansem jak mistrz i Atamifuji. Wygrał dwanaście walk, pokonał między innymi Onosato, a w ostatnim dniu wytrzymał presję i zwyciężył z Kotosakurą.
Nie wystarczyło to jednak do natychmiastowej promocji na yokozunę. Decydująca okazała się porażka z Aonishikim w trzynastym dniu, po której Kirishima stracił kontakt z samodzielnym prowadzeniem.
Jego starania o najwyższą rangę nie zostały jednak zakończone. Wynik 12–3 i udział w barażu sprawiają, że Aki Basho nadal będzie rozpatrywane jako część jego tsunatori. Aby nie pozostawić komisji żadnych wątpliwości, Kirishima prawdopodobnie będzie potrzebował we wrześniu mistrzostwa lub wyniku bardzo bliskiego yūshō.
Yokozunowie poniżej oczekiwań
Nagoya Basho było słabym turniejem dla obu yokozunów.
Onosato rozpoczął od bilansu 1–3, a zawody zakończył z wynikiem 9–6. Zdołał częściowo odbudować sytuację, ale przegrał najważniejsze pojedynki z Aonishikim, Atamifujim i Kirishimą. Jak na zawodnika najwyższej rangi sześć porażek stanowi wynik wyraźnie poniżej oczekiwań.
Hoshoryu zakończył zawody z oficjalnym bilansem 7–7–1. Przegrywał z Fujinokawą, Hakunofujim, Yoshinofujim, Aonishikim i Atamifujim, a przed czternastym dniem wycofał się z powodu urazu prawej nogi.
W jego przypadku najważniejszym pytaniem nie jest obecnie forma, lecz możliwość odpowiedniego przygotowania się do wrześniowego turnieju. Zapowiadana około sześciotygodniowa rekonwalescencja pozostawia niewielki margines bezpieczeństwa.
Kotosakura broni rangi ōzeki
Kotosakura rozpoczynał zawody jako kadoban ōzeki. Ostatecznie odniósł osiem zwycięstw i siedem porażek, dzięki czemu zachował rangę.
Nie był to występ przekonujący, ale zrealizował podstawowy cel. Ósme zwycięstwo zdjęło z niego bezpośrednią presję, chociaż przegrana z Kirishimą w ostatnim dniu pokazała, że nadal dzieli go spory dystans od najlepszych zawodników turnieju.
Fujinokawa i najważniejsze odkrycia turnieju
Jednym z bohaterów pierwszych dni był Fujinokawa. Pokonał kolejno Onosato i Hoshoryu, zdobywając dwa kinboshi, a całe zawody zakończył dodatnim bilansem 8–7. Otrzymał shukun-shō, czyli nagrodę za wybitny wynik.
Bardzo dobre turnieje zaliczyli także Kotoeho i Takayasu, którzy zakończyli rywalizację z bilansem 11–4. Obaj otrzymali kantō-shō za ducha walki. Atamifuji, również wyróżniony kantō-shō, był oczywiście najpoważniejszym z pretendentów spoza grona zwycięzców.
Po dziesięć zwycięstw odnieśli Daieisho, Nishikifuji, Takerufuji i Shishi. Dla Shishiego turniej miał szczególny przebieg – po sześciu dniach był jedynym niepokonanym zawodnikiem, później stracił pozycję lidera, ale zakończył zawody bardzo wartościowym wynikiem 10–5.
Nagrody specjalne
Komisja przyznała po Nagoya Basho następujące sanshō:
- Shukun-shō – nagroda za wybitny wynik: Fujinokawa;
- Kantō-shō – nagroda za ducha walki: Atamifuji, Kotoeho i Takayasu;
- Ginō-shō – nagroda techniczna: Aonishiki.
Aonishiki oprócz Pucharu Cesarza otrzymał więc wyróżnienie za jakość i różnorodność prezentowanego sumo.
Najważniejsze wyniki makuuchi
| Zawodnik | Ranga | Bilans |
|---|---|---|
| Aonishiki | Sekiwake | 12–3, zwycięzca |
| Atamifuji | Sekiwake | 12–3 |
| Kirishima | Ōzeki | 12–3 |
| Kotoeho | Maegashira | 11–4 |
| Takayasu | Maegashira | 11–4 |
| Daieisho | Maegashira | 10–5 |
| Nishikifuji | Maegashira | 10–5 |
| Takerufuji | Maegashira | 10–5 |
| Shishi | Maegashira | 10–5 |
| Onosato | Yokozuna | 9–6 |
| Kotosakura | Ōzeki | 8–7 |
| Fujinokawa | Maegashira | 8–7 |
| Hoshoryu | Yokozuna | 7–7–1 |
Oficjalne zestawienia potwierdzają, że zawodnicy najwyższych rang nie zdominowali zawodów. W pierwszej piątce końcowej klasyfikacji znalazł się tylko jeden urzędujący przed turniejem ōzeki i żaden yokozuna.
Niższe dywizje
W dywizji jūryō mistrzostwo zdobył Shonannoumi z bilansem 11–4. Wynik powinien pozwolić mu na znaczący awans w kolejnym banzuke i może otworzyć drogę do powrotu do makuuchi, zależnie od liczby zwalnianych miejsc.
W makushita aż siedmiu zawodników zakończyło turniej z bilansem 6–1, dlatego konieczne było rozegranie rozbudowanego barażu. Ostatecznie zwyciężył Asahifuji.
Co Nagoya Basho oznacza przed turniejem wrześniowym?
Najważniejsza zmiana w banzuke jest pewna: Aonishiki wróci do rangi ōzeki. Jego wynik nie wymaga dodatkowej interpretacji – spełnił formalny warunek dziesięciu zwycięstw, a końcowy triumf jedynie podkreślił siłę powrotu.
Atamifuji rozpocznie we wrześniu właściwą walkę o awans na ōzeki. Bilans 12–3 w randze sekiwake daje mu bardzo mocny punkt wyjścia. Kolejny dwucyfrowy wynik, szczególnie połączony ze zwycięstwami nad yokozunami i ōzeki, może doprowadzić do promocji.
Kirishima pozostanie w grze o yokozunę. Nie zdobył mistrzostwa w Nagoi, lecz wynik 12–3 i udział w barażu pozwalają kontynuować tsunatori. We wrześniu będzie jednak pod jeszcze większą presją niż dotychczas.
Kotosakura zachował rangę, ale nie zbliżył się do walki o wyższą pozycję. Onosato będzie musiał udowodnić, że sześć porażek było jednorazowym skutkiem powrotu po przerwie. Hoshoryu musi natomiast przede wszystkim odzyskać zdrowie.
Turniej nowych układów sił
Nagoya Basho 2026 nie było turniejem yokozunów. Najważniejsze role odegrali sekiwake walczący o ōzeki, ōzeki starający się o yokozunę oraz zawodnicy środka i dołu makuuchi, którzy w pierwszym tygodniu rozbijali ustaloną hierarchię.
Największym zwycięzcą został Aonishiki. W ciągu piętnastu dni przeszedł drogę od zawodnika próbującego odzyskać utraconą rangę do trzykrotnego zdobywcy Pucharu Cesarza. Dokonał tego mimo urazu, presji i porażki w najważniejszej regulaminowej walce turnieju.
Atamifuji po raz kolejny znalazł się o krok od pierwszego mistrzostwa, ale jego dwanaście zwycięstw mogą okazać się początkiem drogi do rangi ōzeki. Kirishima nie wykorzystał okazji do natychmiastowego awansu, lecz nadal pozostaje najpoważniejszym kandydatem do zostania kolejnym yokozuną.
Ostatni dzień doskonale podsumował cały turniej. Kiedy wydawało się, że Aonishiki stracił kontrolę, odpowiedział dwoma kolejnymi zwycięstwami. Kiedy Atamifuji był o jedną walkę od mistrzostwa, ponownie musiał pogodzić się z porażką w barażu. Kiedy Kirishima mógł uratować swoje tsunatori yūshō, zabrakło mu ostatniego zwycięstwa.
Nagoya Basho zakończyło się więc nie tylko trzecim triumfem Aonishikiego, lecz także zapowiedzią wyjątkowo interesującego Aki Basho. We wrześniu jednocześnie obserwować będziemy próbę potwierdzenia dominacji przez nowego-starego ōzeki, starania Kirishimy o yokozunę oraz pierwszy poważny etap marszu Atamifujiego w kierunku rangi ōzeki.

