Isegahama Oyakata ukarany za przemoc wobec rikishi.

Isegahama Oyakata ukarany za przemoc wobec rikishi.

Japan Sumo Association podjęło decyzję w sprawie incydentu z udziałem Isegahama Oyakata, byłego yokozuny Terunofuji. Podczas nadzwyczajnego posiedzenia zarządu w Tokio zdecydowano o jego degradacji oraz karze finansowej za użycie przemocy wobec podopiecznego, maegashiry Hakunofuji.

Zgodnie z ogłoszoną decyzją Isegahama zostanie zdegradowany o dwa stopnie – z pozycji „członka na poziomie komitetu” do „starszego członka” – a jego wynagrodzenie zostanie obniżone o 10 procent na trzy miesiące. Istotnym elementem sprawy pozostaje fakt, że sam trener zgłosił incydent do władz organizacji, co zostało uwzględnione przy wymiarze kary.

Do zdarzenia doszło w nocy z 20 na 21 lutego, około godziny trzeciej nad ranem, podczas spotkania rikishi i sponsorów stajni. Według ustaleń Kyokai, Hakunofuji, będąc pod wpływem alkoholu, dopuścił się niestosownego zachowania wobec kobiety obecnej na miejscu. Na polecenie sponsorów opuścił lokal, jednak Isegahama zdecydował o jego powrocie, obawiając się dalszych problemów oraz uznając, że zawodnik powinien osobiście przeprosić.

Po powrocie trener udzielił mu reprymendy, jednak uznając, że słowne upomnienia nie przynoszą efektu i że sytuacja może się powtórzyć, uderzył go raz w lewy policzek, a następnie raz otwartą dłonią w twarz. Po zdarzeniu Hakunofuji przeprosił zarówno swojego oyakatę, jak i sponsorów.

Sprawa została zgłoszona 23 lutego przez samego Isegahamę, a dzień później – wraz z zawodnikiem oraz świadkiem zdarzenia, maegashirą Nishikifuji – stawił się na przesłuchaniu w Ryogoku Kokugikan. Postępowanie prowadziła komisja ds. zgodności, a choć pierwotnie decyzja miała zapaść pod koniec marca, jej ogłoszenie przesunięto na kwiecień z powodu braku finalizacji wniosku dyscyplinarnego.

Ostatecznie Kyokai uznało, że choć czyn Isegahamy stanowi poważne naruszenie zasad i jest nie do zaakceptowania – zwłaszcza w kontekście roli oyakaty jako wychowawcy i lidera – to jego charakter nie był skrajnie brutalny, a sam incydent miał charakter jednorazowy. Kluczowe znaczenie miały także brak wcześniejszych przewinień, szybkie zgłoszenie sprawy oraz wyrażona skrucha.

Jednocześnie krytycznie oceniono zachowanie Hakunofuji, określając je jako „wysoce niegodne” i szkodzące reputacji organizacji. Ostatecznie jednak zawodnik otrzymał jedynie surowe ostrzeżenie. Wpływ na tę decyzję miał brak wcześniejszych przewinień, jego postawa po zdarzeniu oraz fakt, że kobieta nie złożyła formalnej skargi.

W odpowiedzi na incydent Kyokai zapowiedziało wzmocnienie nadzoru nad stajnią Isegahama. Zostanie ona objęta stałą kontrolą zarówno przez struktury organizacji, jak i ichimon, a nad szkoleniem i dyscypliną zawodników czuwać będzie kolegialny zespół pięciu oyakata.

W wydanym oświadczeniu Isegahama przeprosił za swoje działania, podkreślając, że przemoc nigdy nie powinna mieć miejsca i deklarując, że dołoży wszelkich starań, by odzyskać utracone zaufanie. Kyokai ponownie zaznaczyło, że użycie przemocy przez oyakatę jest absolutnie niedopuszczalne i zapowiedziało dalsze działania mające zapobiegać podobnym incydentom w przyszłości.