Ōzeki Aonishiki wycofał się z Haru jungyō, które 31 marca odbywało się w Kobe. Dyrektor trasy, Takadagawa, poinformował, że zawodnik wrócił do Tokio z powodu kontuzji. – Skonsultujemy jego stan zdrowia, ale zakładam, że w pewnym momencie dołączy jeszcze do touru – powiedział.
Wiosenne jungyō rozpoczęło się 29 marca w Ise Jingū (prefektura Mie) i potrwa niemal miesiąc, do 26 kwietnia, gdy zakończy się w Iruma (prefektura Saitama).
Szczegóły urazu nie są jeszcze oficjalnie potwierdzone – czekają na dokumentację medyczną – jednak według źródeł Aonishiki doznał złamania lewej nogi podczas Haru basho. Turnieju, w którym walczył o awans do rangi yokozuny poprzez zdobycie drugiego z rzędu yūshō. Ostatecznie zakończył go jednak niespodziewanym makekoshi w ostatnim dniu.
Tym samym przerwana została jego seria 14 kolejnych basho zakończonych kachikoshi, trwająca nieprzerwanie od debiutu w jonokuchi. W efekcie majowy turniej może postawić go w realnym zagrożeniu spadkiem.
Jeszcze 30 marca Aonishiki pojawił się na wydarzeniu w Matsubarze (prefektura Osaka), gdzie mieści się baza Haru jungyō, i deklarował: – W kolejnym basho chcę pokazać silnego Aonishikiego.
W Kobe pojawiło się ponad 8 tysięcy widzów. W programie pierwotnie zaplanowano pojedynek yokozuny Hōshōryū z Aonishikim. Gdy przed ceremonią makuuchi dohyo-iri ogłoszono jego wycofanie, po trybunach przetoczył się wyraźny zawód.
W jego miejsce wskoczył Ura, który – choć pierwotnie miał walczyć z Ichiyamotō – tego dnia stoczył dwa pojedynki, uzupełniając lukę w harmonogramie.










