Trzeci dzień turnieju Haru Basho w Osace przyniósł kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia. Największe problemy ma Yokozuna Onosato, który rozpoczął turniej od trzech porażek z rzędu i znalazł się pod dużą presją dotyczącą dalszego udziału w zawodach.
25-letni Yokozuna wciąż zmaga się ze skutkami kontuzji lewego barku, której doznał pod koniec listopadowego turnieju. W pojedynku z Maegashirą 2 Fujinokawą wyraźnie brakowało mu siły po lewej stronie ciała. Walka zakończyła się bardzo szybko – Fujinokawa wykorzystał moment destabilizacji i zakończył pojedynek techniką hatakikomi.
Dla 21-letniego Fujinokawy, który walczy na najwyższej pozycji w swojej dotychczasowej karierze, było to pierwsze kinboshi, czyli zwycięstwo nad Yokozuną zdobyte przez zawodnika z niższej rangi.
„Pracowałem nad szybkim tachiai i to zaczyna przynosić efekty” – powiedział po walce.
Znacznie lepiej radzi sobie drugi z Yokozunów. Hoshoryu pozostał niepokonany, pokonując Maegashirę 1 Yoshinofuji. Pojedynek był trudny dla Mongolskiego grand championa, który znalazł się w niewygodnej pozycji, ale zdołał wyjść z niej dzięki rzutowi przypominającemu kubinage i ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Po pierwszej porażce w turnieju szybko odbudował się Ozeki Aonishiki. Ukrainiec, który walczy o historyczny awans do rangi Yokozuny po dwóch kolejnych tytułach turniejowych, bez większych problemów pokonał byłego sekiwake Wakatakakage, wypychając go z dohyo.
Świetnie radzi sobie również Ozeki Kotozakura, który po trzech dniach pozostaje niepokonany z bilansem 3–0. W pojedynku z Maegashirą 2 Churanoumi znalazł się blisko przegranej, gdy rywal spychał go do krawędzi dohyo, jednak w ostatniej chwili wykonał skuteczny rzut techniką tsukiotoshi.
Do grona niepokonanych należy także Sekiwake Takayasu. Były Ozeki poprawił swój bilans do 3–0 po zwycięstwie nad komusubi Wakamotoharu, którego pokonał techniką hatakikomi.
Z kolei były Ozeki Kirishima, obecnie Sekiwake, miał bardzo wymagający pojedynek z komusubi Atamifuji. Utrzymał się jednak przy tawarze i ostatecznie pokonał potężnie zbudowanego rywala rzutem bez uchwytu za pas.
Po trzech dniach turnieju w Osace coraz więcej uwagi skupia się na sytuacji Yokozuny Onosato. Jeśli jego problemy zdrowotne będą się utrzymywać, możliwe są nawet pytania o wycofanie się z dalszej rywalizacji. Jednocześnie w czołówce turnieju pozostaje kilku niepokonanych rikishi, a walczący o promocję do najwyższej rangi Aonishiki wciąż pozostaje w grze o kolejny tytuł.










